Szycie pochłonęło mnie bez reszty , rutyną staje się chwilka gdy najmłodsza ucina sobie popołudniową drzemkę , a starsza odjeżdża
w świat nauki. Ja mam wtedy troszkę czasu na walkę z trójkątami , która ku zdziwieniu gawiedzi sprawia mi niesamowitą frajdę :)))
wtorek, 26 czerwca 2012
Juleczkowa i MARINE ...
Girlandkę w stylu marine szyłam z wypiekami na twarzy :))) ciekawość zjadała mnie od środka .. czy wyjdzie , czy fajnie , czy będzie morska ale i delikatna ... Jak wyszła oceńcie sami ale z napisem może ją zdobyć tylko 1 osóbka :))) wersja limitowana .....
1. w stylu marine :) złożona z 7 trójkątów , ok 300 cm długości
szyjąc tę w krateczkach i różowościach tylko czekałam aż pojawi się to pytanie ; " mamuś a czy ona może być dla mnie ???" :)))) mogła i uszyłam kolejną :))))
2. Juleczkowa :) złożona z 7 trójkątów , ok 300 cm długości
środa, 13 czerwca 2012
pelargonie i ptaszynki z oknem w tle :)
Biohumus działa cuda :)))) Moje pelargonie wychodzą z doniczek, a ziół nie nadążam pałaszować .. w ramach relaksu dwie kolejne trójkątniczki :) jak Wam się podobają ????
1. z pelargoniami w tle :) złożona z 7 trójkątów , ok 300 cm długości
2. ptaszynki i polka dots :) złożona z 7 trójkątów , ok 300 cm długości
Subskrybuj:
Posty (Atom)